Ciasto bez pieczenia 3 bit

Składniki
Masa budyniowa:
...i jeszcze 11 składników
Przygotowanie
Puszkę słodkiego mleka skondensowanego, należy gotować w garnku z wodą na małym ogniu przez 3 godz. (Puszka musi być cała pokryta wodą) .
Przygotowujemy masę budyniową: 250 ml mleka zagotowujemy, a drugie 250 ml mieszamy z cukrem i mąką. Powstałą "mieszaninę" dolewamy do gotującego się mleka i cały czas mieszamy, aż zrobi się gęsta masa. Studzimy ją. Miękką margarynę rozmiksowujemy i dodajemy do niej ostudzoną masę. Wszystko dokładnie miksujemy.
Pozostało jeszcze 75% treści
Odblokuj pełny przepis w Klubie Smaczny
Dołącz do Klubu Smaczny, aby zobaczyć cały przepis i korzystać z dodatkowych narzędzi kuchennych.
Dodatkowo ponad 5 300 sprawdzonych przepisów i ponad 1 300 porad dostępnych tylko w Klubie
W pełnej wersji odblokujesz też
- Przeliczanie składników na inną liczbę porcji
- Kalorie i makroskładniki dla większości przepisów
- Lista zakupów prosto z przepisu
- Planer posiłków na cały tydzień
- Prywatne notatki — widoczne tylko dla Ciebie
- Zero reklam — żadnych reklamowych ciasteczek ani banerów zgód
Wartości odżywcze
Na całość przepisu
Wartości odżywcze dostępne dla członków Klubu
Komentarze (4)
Zaloguj się, aby oznaczyć że zrobiłeś ten przepis
Dodaj komentarz
Aby dodać komentarz, musisz być zalogowany. Zaloguj się
ja używam masła
Przepisy są bardzo ciekawe i smaczne,ale dlaczego wy, dziewczyny psujecie je margarynami,na litość?Nie dość, że to BARDZO niezdrowe (masło o wiele mniej szkodliwe),to jeszcze smak i zapach....Podczas pieczenia muffinek z olejem w cały domu było czuć wszystko, tylko nie zapach ciasta.A jak piekę ciasta na maśle, to w całym obejściu pachnie zachwycająco.Pozdrawiam.
Można zamiast margaryny dodać masło oczywiście :).Pozdrawiam
:)
Zamiast "pałować się" z gotowaniem mleka w puszce można nabyć ( także w puszkowaną) masę krówkową lub toffi.
Można można, ale ja miałam ostatnio taką przygodę, że zastosowałam właśnie gotową masę krówkową i jak potem okazało się przy konsumpcji, że w tej masie były zbrylone kostki cukru, także można było sobie złamać zęba... w drugiej puszce było to samo... a znowu moja znajoma też miała podobną sytuację, tylko że goście odebrali to tak, że w tej masie są jakieś chrupki - dodane specjalnie i zastanawiali się co ona tam dodała ;)
Tak zgadzam się z Pani a Dorotką, że tak to jest z tymi gotowymi masami. Ja wole zawsze ugotować sama :)